SMS Kredyt - Pozytywna niespodzianka na trudnym rynku

Dostałem prośbę o analizę sprawozdania rocznego spółki SMS Kredyt. Przyznam, że sprawozdanie pozytywnie mnie zaskoczyło, w końcu ustawa antychwilówkowa i 500+ zmiotły Markę i kilka mniejszych podmiotów z rynku a tu SMS Kredyt całkiem sobie poradził. Oczywiście ryzyko ustawy zmaterializuje się w pełni w kolejnych kwartałach, niemniej są sygnały w sprawozdaniu że spółka sobie poradzi w tej trudnej sytuacji.

Zacznijmy od bilansu:

Spółka znacznie poprawiła strukturę finansowania - wcześniej finansowała się głównie kredytem bankowym w aliorze którego termin był krótki. Obecnie robi to za pomocą obligacji, które co prawda są droższe jednak terminy ich spłaty są dłuższe (3 letnie), a ich ich rentowność spada. Istotne jest też to, że kapitały własne spółki rosną

Aktywa: Aktywa w sumie są podobne do innych spółek tego typu - główny ich składnik to należności, czyli niespłacone (jeszcze) pożyczki i chwilówki które spółka sprzedaje. Co ciekawe spółka ma bardzo dużo gotówki i to pomimo buybacków oraz dywidendy. Ciekawe co z nią zrobią?

Rachunek przepływów: W Rachunku przepływów widać spowolnienie tempa dawania nowych pożyczek lub przyśpieszenie terminów ich spłat - świadczy o tym pozycja "zmiana stanu należności". Przepływy są dodatnie - to również dobry znak, bo firmy tego typu głównie finansują się przepływem finansowym.

Rachunek zysków i strat: Tutaj się chwilę rozpiszę, ponieważ mam kilka obiekcji.
Pierwsza rzecz która mnie zastanawia to wynagrodzenia. Dziwi mnie, że pomimo wzrostu biznesu o 50% r/r one nadal drepczą w miejscu - urosły za to usługi obce. Czyżby spółka zdecydowała się na rozliczanie wynagrodzeń w postaci "umów śmieciowych" bądź po prostu część pracowników "outsourcowała" do call center lub tym podobnych miejsc? Miło by było jakby jakiś czytelnik który tam pracował napisał mi w komentarzu lub na PW jak to wygląda :)

Druga sprawa - pozostałe koszty operacyjne. Odpisów jest baaaardzo baaaaaaaaaaardzo dużo, generalnie taka wartość jest standardem w tego typu spółkach - nie brakuje przecież brania chwilówek na słupa lub po prostu cześć osób bierze je na siłę przed ogłoszeniem bankructwa konsumenckiego, jednak w nowych realiach spółka będzie musiała coś z tym zrobić i może być z tym problem.

Ryzyko: Jak wspomniałem wcześniej, problemem jest próba zakazania udzielania wysokoprocentowanych pożyczek którego efekty zobaczymy w kolejnych kwartałach, a jego wpływ na spółkę zobaczymy w kolejnych kwartałach.
Tak czy siak spółka będzie musiała dużo mocniej sprawdzać nowych klientów i pewnie zainwestować w lepszy scoring. Z drugiej strony poradziła sobie z utrudnieniem wyświetlenia reklam chwilówek w google oraz konkurenci notorycznie wyświetlają reklamy w internecie (nawet przed moimi ukochanymi serialami billions i criminal minds SIC!~), więc aż tak źle chyba nie będzie.

Jednak zabrakło mi w tym wszystkim wyjaśnienia zarządu jak planują sobie poradzić skoro w przyszłości tak bardzo utrudniają im prowadzenie biznesu?

Póki co trzeba uważnie obserwować kolejne sprawozdania, na tą chwilę wygląda na to że spółka sobie poradzi z problemami trapiącymi branże, pytanie jakim kosztem? Na razie wygląda to dobrze, zwłaszcza że wyniki Q4 były rekordowe.