Wywiad z Jackiem Olechowskim - Prezesem Mediacapu

Witajcie. Publikuję kolejny obiecany wywiad tym razem z Prezesem spółki Mediacap - Jackiem Olechowskim. Spółka zajmuje się marketingiem i jest pod tym względem liderem w Polsce. Dodatkowo w wywiadzie pojawiło się wiele wątków dotyczących przejęć. Stąd zapraszam do Lektury!

Krzysztof Abramowicz: Prowadzona przez Pana Prezesa spółka zapowiedziała przejście z NC na GPW. Jakie były powody tej decyzji?

Jacek Olechowski: Powodów przejścia na GPW jest kilka. Pierwszym powodem jest niezbyt dobra opinia, jaką cieszy się obecnie NewConnect. Najważniejszym powodem jest jednak większa płynność obrotów oraz obecność na tym rynku inwestorów instytucjonalnych (których na NC praktycznie nie ma po nowelizacji ustawy o OFE z 2013r. – przyp. KA).
Dzięki przejściu na GPW, wzrośnie także rozpoznawalność naszej spółki – mówiąc o tym warto wspomnieć, że już w chwili obecnej spełniamy „z górką” standardy transparentności Głównego Rynku – publikujemy jedne z najobszerniejszych raportów na NC, które były doceniane nagrodami The Best Annual Report.

KA: Jednocześnie MEDIACAP odwołał emisję akcji, w jaki sposób Pan Prezes planuje zwiększyć wartość spółki aby w tym roku przekroczyła wymogi przejścia na główny parkiet?

JO: Sądzę, że inwestorzy dostrzegą wzrost wartości naszej spółki, tym bardziej że MEDIACAP z roku na rok poprawia swoje wyniki (szybciej niż średnia w branży – przyp. KA). Istotny jest u nas także efekt IV kwartału, w którym osiągamy najwyższe przychody.

KA: Jaki jest cel założenia spółki MCP Publica? Jakie Pańska spółka wiąże z nią plany?

JO: Dostrzegliśmy dużą niszę wśród spółek realizujących zamówienia publiczne. Potrzebna jest im agencja oferująca kompleksowe usługi z zakresu marketingu, posiadająca zespół profesjonalistów z doświadczeniem w realizacji projektów dla klientów instytucjonalnych i publicznych, a także będąca w stanie realizować projekty "na wczoraj", nawet w różnych częściach kraju. Stąd zapadła decyzja o powołaniu tej spółki, sądzę, że okaże się ona sukcesem.

KA: Dlaczego spółka postawiła duży nacisk na zwiększanie przychodów poprzez przejęcia? Jakie są Pańskie doświadczenia związane z przejęciami i integracją przejętych przez grupę spółek? Jakie są Pana Prezesa zdaniem najważniejsze czynniki prowadzące do zsynchronizowania przejmowanej spółki ze strategią i działaniami operacyjnymi całej grupy?

JO: Sektor marketingu charakteryzuje efekt skali i dźwignia operacyjna. Przejmując spółkę zyskujemy większą cześć rynku, a restrukturyzując część jej działów (np. prawny i finansowy) zwiększamy jej rentowności, dodatkowo może ona korzystać z naszej infrastruktury oraz narzędzi. W efekcie wszystkie przejmowane przez nas podmioty mają szansę na znaczącą poprawę wyników finansowych. Kolejnym atutem przejęć jest to, że pozyskujemy dzięki temu zespół doświadczonych specjalistów – z tego też względu staramy się o to, aby zarząd przejętej spółki pozostał z nami. Jednocześnie nasze przejęcia mają też charakter głęboko przemyślanej strategii – to nawet ważniejsze niż zwiększanie przychodów. Patrzę na to jak świat będzie wyglądał za 10 lat, w jakich kierunkach będą ewoluowały potrzeby naszych klientów i tak staram się budować zespół specjalistów i portfolio usług. Stąd nieprzypadkowo od 2013 roku z działalności tradycyjnej agencji ze świetnymi eventami i kreatywnymi reklamami, przejmując IQS i The Digitals, przeistoczyliśmy się dość radykalnie - w gracza z mocnym udziałem nowych technologii, działającego na pograniczu marketingu i IT. MEDIACAP jest zdrową rentowną firmą, w 2015 roku osiągnęliśmy ponad 6,3mln złotych przepływów w działalności operacyjnej. Do tego, prawie nie mamy zobowiązań finansowych. Dlatego planujemy dalsze przejęcia, najpewniej już w 2016 roku.

JO: Warto zauważyć, że zagraniczne podmioty często nie rozumieją specyfiki polskiego rynku marketingu, więc trudno im sięgać po te same cele przejęciowe, które interesują MEDIACAP. Istotne są również niedokapitalizowanie spółek z sektora i skala problemów występujących podczas zarządzania spółkami z branży, tu także lokalne doświadczenie gra na naszą korzyść. W efekcie koszty przejęć są dla nas korzystne, a ryzyko nauczyliśmy się skutecznie kontrolować.

KA: Spółka w ostatnim czasie mocno zainwestowała w dział związany z badaniami rynkowymi i konsumenckimi (IQS). Jaka jest ich skuteczność i jak spółce udaje się zdobyć reprezentatywne dane do tego typu analiz? (Pytam w kontekście moich wcześniejszych rozmów ze specjalistami z dziedziny big-data, twierdzili oni że największą bolączką tego typu badań jest właśnie zdobycie danych, które są w stanie pokazać związki przyczynowo-skutkowe i zaimplementowanie ich wyników).

JO: Wielu „specjalistów BIG-DATA” wywodzi się z IT – posiadają narzędzia lecz nie mają styczności z „żywymi” danymi ani nie mają wyobraźni biznesowej, która pozwoliłaby na podstawie narzędzi IT stworzyć rozwiązania odpowiadające na realne potrzeby klientów. W tym sensie jesteśmy w tym wyścigu do BIG DATA o jedno okrążenie dalej, ogromne zasoby danych IQS gromadzi od lat, a dodatkowo, jesteśmy najbardziej zdigitalizowaną agencją badawczą w Polsce – już 30% badań prowadzimy w Internecie (wobec średniej rynkowej w granicach 8%). Mamy też wyspecjalizowany zespół statystyków i informatyków, którzy na co dzień pracują na konkretnych danych i kształtują strategie marketingowe dla naszych klientów. To najważniejsza przewaga MEDIACAP w tym obszarze – doskonale czujemy potrzeby naszych klientów w zakresie BIG DATA , a nasi klienci są w większości korporacjami z dużym budżetem marketingowym.

JO: Badania rynku i BIG DATA są moim zdaniem przyszłością marketingu. W tej chwili większość podmiotów próbuje jak najszybciej posiąść wiedzę dotyczącą zachowań konsumenckich w Internecie zgodnie z teorią promowaną przez Google, która mówi o tym, że sukces w marketingu w najbliższych 10 latach osiągną Ci, którzy zależeć będzie od „data mastery” czyli stopniu „mistrzostwa” w zarządzaniu danymi marketingowymi.. Stąd duży nacisk na tego typu badania. Ja natomiast czuję, że dla MEDIACAP zmonetyzowanie tego obszaru jest na wyciągnięcie ręki – to powinno się zacząć się już w 2016 roku.

KA: Jaki był powód zrzeczenia się przez Pana Prezesa specjalnych uprawnień statutowych?

JO: Spowodowane to było zmianami udziałowymi, które miały miejsce w MEDIACAPIE, stopniowo ustabilizowała się struktura akcjonariatu przybierając kształt, który widzimy dzisiaj. Stąd nie były one już dłużej potrzebne.

KA: Na czym polega Pańskim zdaniem przewaga konkurencyjna spółki względem konkurentów?

JO: Można ją podsumować w trzech punktach:
1. MEDIACAP obejmuje cały przekrój sektora marketingu: marketing w Internecie, tradycyjne reklamy, eventy i kampanie marketingowe, BIG DATA oraz badania rynkowe.
2. Posiadamy doświadczony zespół składający się z ponad 300 specjalistów.
3. Istotne są również nasze doświadczenia z poprzednich projektów, przez ostatnie lata współpracowaliśmy z kilkuset klientami, dzięki czemu nasz zespół jest bardzo doświadczony, a my posiadamy dopracowane narzędzia marketingowe.

KA: Jak widzi Pan Przyszłość MEDIACAPU w drugiej dekadzie XXI wieku oraz swoje miejsce w nim?

JO: Chciałbym, aby MEDIACAP był największym podmiotem na rynku usług marketingowych w Polsce o szerokim wachlarzu usług. Zależy mi także na tym, aby MEDIACAP ciągle się zmieniał i rozwijał.

KA: W jaki sposób MEDIACAP pozyskuje i motywuje specjalistów od marketingu? Zwłaszcza, że często słyszy się o wypaleniu zawodowym osób zatrudnionych w sektorze reklamy.

JO: Istotny wpływ na to ma atmosfera w naszej firmie. W przeciwieństwie do coraz częściej widocznej w branży tendencji mało jest u nas cięć czy zwolnień. Ważne są u nas ciągłe zmiany i nowe wyzwania, dlatego duży nacisk kładziemy na rozwój zawodowy naszych pracowników. Stwarzamy im np. możliwość przenoszenia się pomiędzy różnymi działami firmy, jeśli tylko pojawi się taka możliwość.

KA: Jakie trendy w marketingu w kolejnych latach będą według Pana najbardziej istotne?

JO: Najistotniejszy będzie trend związany z przetwarzaniem danych konsumenckich, zwłaszcza tych związanych z zakupami w Internecie. Spodziewamy się również zwiększenia nakładów na reklamę przypadających na jednego mieszkańca w Polsce przynajmniej do poziomów zbliżonych do tych, jakie są widoczne w Europie Środkowej. Długoterminowo także będzie to wzrost znaczenia Internetu i wszelkie technologiczne rozwiązania prowadzące do osiągnięcia celów marketingowych i sprzedażowych. Wszystkie te trendy zamierzamy wykorzystać.

KA: Dziękuję za rozmowę i Życzę kolejnych sukcesów.